Relacja:

Elbląg był jednym z najdalszych wyjazdów „Niebieskiej Szarańczy” w tym sezonie. Po ostatnich wydarzeniach, które miały związek z powrotem Olimpii ze swojego meczu i jej podwójną porażką, każdy spodziewał się „ciekawej” eskapady.
Zbiórka została zaplanowana przy ulicy Cichej 6 na godzinę 5:00. Po ogarnięciu kilku spraw, dwa autokary wypełnione fanatykami niebieskiej eRki ruszyły na północ kraju. Jak to bywa przy tak dalekich wyjazdach, podróż była urozmaicona hektolitrami napojów wyskokowych.
Niestety rzadko się zdarza, że wszystko przebiega idealnie i tak było i tym razem. Tuż po zjeździe z autostrady jeden z autokarów uległ awarii, która wykluczyła go z dalszej jazdy. Część osób wskoczyła do drugiego, a pozostali musieli poczekać, aż ten sprawny dojedzie na stadion i wróci, by zrobić kolejny kurs.
W międzyczasie, gdy około 50 kibiców Ruchu czekało w zepsutym autokarze, na trasie pojawiła się ekipa Olimpii (ze zgodami?) licząca 12-15 aut, która pragnęła wyrównać rachunki. Widząc nabite samochody i ludzi w kominiarkach, ekipa autokarowa wysypała się na drogę. Przeciwnicy stali 100 metrów dalej, wyszli z fur i zatrzymali się. Zabrakło zdecydowania, a mogło być ciekawie. Policja szybko się połapała i było po wszystkim.
Ekipa z pierwszego autokaru dojechała bez problemu pod stadion i powoli zajmowała miejsca na sektorze gości. Ostatecznie w Elblągu zameldowało się 205 kibiców Ruchu, w tym delegacja Elany, której dziękujemy za wsparcie. Na płocie zawisła wyjazdowa wizytówka „Special Guest” oraz flaga „Śp Mucha”, która przyjechała z Elanowcami.

Fot./źródło.  www.niebiescy.pl

 

PODZIEL SIĘ