Fot. www.widzewtomy.net / źródło. Wiara spod Zegara
Chyba wszystkie pomeczowe integracje dobiegły już końca, więc czas na podsumowanie tego co działo się w sobotę w Sercu Łodzi, a działo się dużo. Zacznijmy od tego, że mecz z Elaną miał być pierwszym zgodowym pojedynkiem odkąd gramy na nowym stadionie. Ciekawi byliśmy atmosfery jaka będzie panować w trakcie spotkania, no i pozytywnie się zaskoczyliśmy. Zamiast piknikowej aury jaka zwykle towarzyszy tego typu okazjom i większości meczom w Łodzi, w powietrzu czuć było kibolskie emocje i to wcale nie spowodowane boiskowymi wydarzeniami. Młodzi ultrasi na wyjście piłkarzy zaprezentowali Pod Zegarem malowany transparent z hasłem ‘ Dziś się bawią w świetle racy ‘ , którego po chwili zastąpił kolejny, bardzo estetycznie wykonany, o treści ‘ Elanowcy & Widzewiacy ‘ a na sektorze w dwóch rzędach zapłonęły race. Ruszyliśmy z głośnym dopingiem przy okazji swój wzrok skupiając na tym, co dzieje się w sektorze gości. Kibice Elany chwilę po naszym pokazie rozciągnęli w klatce estetycznie namalowaną sektorówkę z Mikołajem Kopernikiem oraz hasłem na transparentach wywieszonych na górze i dole sektora ‘ W Sercu Łodzi wszystkich wita - Elita Grodu Kopernika ‘. Po kilkunastu minutach klatka dla gości zapłonęła blaskiem odpalonej pirotechniki. Tym samym w świetle rac zaczęliśmy wspólną zabawę na wszystkich trybunach, która trwała długo dłużej niż regulaminowe 90 minut, ale o tym na końcu. Doping na dobrym poziomie choć nadal stać nas na więcej. Szczególnie fajnie wyszły przyśpiewki na dwie strony z sektorem gości, ale i całym stadionem, który ochoczo odpowiadał na okrzyki intonowane przez Zegar. Zajebiście za to wyglądał cały stadion, kiedy ruszyliśmy z ‘ Czterema trybunami ‘ - machanie szalami, skakanie, maszerowanie w prawo w lewo i to każda trybuna osobno, rzecz jasna łącznie z naszymi toruńskimi kumplami - szacun Panowie i Panie ! Na Widzewie nie dość, że mecze ogląda się na stojąco to jeszcze te magiczne 4trybuny … No i rekord dotychczasowej frekwencji - 18 tysięcy ludzi - bo przecież nie wszystkich nadążają liczyć kołowrotki
a w tej liczbie ok 700 fanów Żółto Niebieskich ! I w tym miejscu należy przyznać, że toruńskie ‘Pierniki’ zaprezentowały się najlepiej ze wszystkich ekip, które dotychczas do nas zawitały. Kibiców Elany nie zabrakło także pod Zegarem, zresztą jak i Widzewiaków w klatce. Mecz podobnie jak jesienią zakończył się sprawiedliwym remisem, a towarzystwo ruszyło umacniać zgodę w stadionowej knajpie, na osiedlach oraz kilku Fan Clubach. Towarzystwo imprezujące w Sercu Łodzi przeniosło się na Piotrkowską do jednego z klubów, gdzie tańczono do białego rana, albo i dłużej. Reasumując - oby więcej takich meczy na trybunach jak ten sobotni, który na długo zapadnie w pamięci. Przed nami jeszcze jeden zgodowy mecz - strach się bać co to się będzie działo. Z tego miejsca pozdrawiamy wszystkich sympatyków Elany Toruń ! Dzięki za wszystko i do zobaczenia na kibicowskim szlaku przyjaciele ! W&E