To już ponad cztery lata, kiedy 14.12.2022 r. w Rydze na Łotwie zorganizowano „Team Fighting Championship„ czyli pierwszy międzynarodowy turniej extremalnego hobby w którym udział wzięły ekipy kibicowskie a dokładnie przedstawiciele pięciu krajów w tym także Polski. Niektórzy ze sporym doświadczeniem na oktagonie inni bez, jednak wszyscy uczestniczy biorący udział w turnieju udzielają się aktywnie w światku kibicowskim oraz chętnie i bez zbędnych kalkulacji podejmują rywalizację na ubitej glebie w różnych okolicznościach przyrody.
Na turnieju pojawiły się sportowe składy ze Szwecji, Rosji, Ukrainy, Czech oraz Polski a konkretnie zostały zaproszone dziesięcioosobowe grupy przedstawicieli następujących ekip: Prague Boys (Sparta Praga), Jungvolk (CSKA Moskwa), LPH (Lech Poznań), Wisemen (IFK Găśteborg) a także chłopacy z ukraińskiego MFK Nikolaev (Korsarze).
Przygotowania do organizacji turnieju rozpoczęły się w ciągu roku. Organizatorzy do udziału w turnieju z polskiego podwórka wytypowali ekipę LPH. Chłopacy z Lecha o zaproszeniu dowiedzieli się niespełna trzy tygodnie przed dniem rozpoczęcia turnieju i ostatecznie w dziesięcioosobowej grupie udali się w podróż do Rygi. Każda z ekip na turniej wyselekcjonowała po dziesięć osób, jednakże w turnieju walczono 5 na 5. W walkach dozwolone były stompy na twarz oraz soccer kick’i.
Pierwsza walka turnieju pomiędzy LPH a Wisemen pokazała, że żaden z uczestników do Rygi nie przyjechał w celach turystyczno-rekrecyjnych Już po około trzydziestu sekundach chłopacy z IFK zasmakowali pierwszej porażki, natomiast pierwsze kilkanaście sekund pokazało że nie jest to jakieś wyreżyserowane show a impreza maksymalnie zbliżona do pojedynków na ubitej glebie w ustronnych miejscach.
Kolejna walka poznańskiego składu to młócenie z chłopakami z MFK Nikolaev.
Już od pierwszych sekund Korsarze przystąpili dynamicznego ataku nie zważając na autorytet przeciwnika oraz różnice klas. Determinacja chłopaków z Ukrainy wywołała chwilową dezorientację w szeregach Poznaniaków. Ostatecznie jednak Korsarze nie dali rady silnym Polakom i po tym starciu ekipa z Poznania miała już na koncie dwa zwycięstwa.
W finale wystąpiła niepokonana w fazie grupowej banda LPH której przeciwnikiem byli Jungvolk. Przed pojedynkiem ekipa LPH czyniła rozmowy aby wystawić jak największą ilość zawodników. Ze względu na liczne kontuzje ze wcześniejszych pojedynków chłopacy z CSKA wytypowali jedynie cztery osoby, aby wyrównać szanse ekipa Lecha postanowiła również wystawić tylko czterech zawodników. Starcie finałowe wyglądało na mocną i konkretną rąbankę w której to zwyciężyła ekipa bardziej doświadczona a zarazem i lepiej zorganizowana - LPH. Najlepsza w turnieju okazała się polska ekipa, która nie zaliczyła żadnej porażki. Ekipa Jungvolk w całym turnieju zaprezentowała się bardzo dobrze biorąc pod uwagę fakt, że siłę ekipy stanowili w większości młodzi zawodnicy.
źródło. Władcy Trybun